Psychologia ekonomiczna. Tomasz Zaleśkiewicz.

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

psychologia-ekonomicznaPsychologia ekonomiczna to rodzaj psychologi skupiający się przede wszystkim na problematyce pokroju ekonomicznego no i oczywiście społecznego. Doskonale temat ten ujął w swojej książce Tomasz Zaleśkiewicz zatytułowanej „Psychologia ekonomiczna”.
Publikacja ta porusza zagadnienia zarówno psychologii ekonomicznej, jak i ekonomii behawioralnej, teorii gier czy neuroekonomii. Autor opisał w niej różnego rodzaju modele modele zachowań oraz decyzje finansowe. Ogólnie rzecz biorąc, posiada ona jeden zasadniczy przekaz polegający na uświadomieniu czytelnikowi podłoża psychologicznego całej ekonomii. Czytaj resztę wpisu »

Psychologia rodziny. Teoria i badania.

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Sfera książek o tematyce psychologicznej przedstawia wiele opcji. Jedną z nich jest publikacja Mieczysława Plopa pt. „Psychologia rodziny. Teoria i badania”.
Książka ta przedstawia zagadnienia teoretyczne dotyczące funkcjonowania rodziny, a także ilustruje wyniki badań o charakterze praktycznym, jakie wykonywane są na systemach rodzinnych. Czytaj resztę wpisu »

Psychologia, czyli o tym jak interpretować zachowania ludzkie.

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

mlodziezPsychologia to nauka zajmująca się badaniem i interpretowaniem zachowań ludzkich oraz psychiki człowieka. Psychologia, jako nazwa wywodzi się z języka greckiego, gdzie oznacza „naukę o duszy”. Psychologia zawiera się w różnych aspektach, z których każdy bada właściwie inne zachowania i poglądy ludzkie.
Jednym z przykładów literatury o charakterze psychologicznym jest książka nosząca tytuł „Psychologiczne portrety młodych obywateli. Czytaj resztę wpisu »

Muzyka i my. O różnych przejawach wpływu muzyki na człowieka

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Muzyka towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów, ale współcześnie stała się właściwie wszechobecna. Nie ma miejsca ani czasu, w którym nie mogłaby się pojawić. Stanowi element ważnych zdarzeń społecznych i prywatnych, rozlega się w miejscu pracy, dopada nas w trakcie robienia zakupów… W autobusie czy tramwaju wielu pasażerów wsłuchuje się w muzykę dzięki słuchawkom, kierowcy rutynowo włączają radio czy płyty CD. Jak muzyka wpływa na ludzkie funkcjonowanie? Na to pytanie nie ma oczywiście jednej prostej odpowiedzi, niemniej dzięki badaniom naukowym wiadomo coraz więcej o znaczeniu słuchania i wykonywania muzyki dla rożnych aspektów życia oraz o znaczeniu kształcenia muzycznego. Niniejsza książka zawiera przegląd informacji na ten temat, zarówno z uwzględnieniem nowych wyników badań pochodzących z literatury światowej, jak i badań prowadzonych w ostatnich latach przez polskich psychologów. W niewielkim zakresie przywołano dane z dawniejszych publikacji, gdyż są one łatwiej dostępne polskiemu czytelnikowi. Koncentracja na aktualnym stanie wiedzy nie oznacza zapominania o wcześniejszych osiągnięciach. Jednak objętość każdej pracy zmusza do dokonania selekcji i uwzględnienia tego, co w danym okresie ma większe znaczenie oraz w większym stopniu zainteresuje czytelników.
Książka, chociaż nieformalnie, dzieli się na dwie części. W pierwszej znalazły się teksty ukazujące rożne przejawy wpływu muzyki dostrzegalne u każdego człowieka. Dotyczy to rozdziałów od pierwszego do ósmego. Rozdziały od dziewiątego do dwunastego poświęcone są zagadnieniom bardziej specyficznym i znaczeniu kształcenia muzycznego, a także problemowi życia bez muzyki, czyli amuzji.
Tom otwiera rozdział Doroty Karwowskiej i Agaty Kudlik „Neurofizjologiczne mechanizmy odbioru i przetwarzania muzyki”, w którym autorki opisują, jak ludzkie ucho i ludzki mozg przetwarzają muzykę, jak to się dzieje, że słyszymy muzykę jako muzykę i które ośrodki mózgowe odpowiadają za te procesy. Wskazują przy tym na liczne kontrowersje oraz braki wiedzy w tym zakresie, które istnieją pomimo coraz częstszego stosowania metod neuroobrazowania do śledzenia aktywności mózgu. W rozdziale drugim „Rozwój słuchu muzycznego i muzycznej wrażliwości od okresu prenatalnego do wieku przedszkolnego” Anna Głuska przedstawia obszerny przegląd danych na temat rozwoju muzycznego w początkowym okresie życia. Wybór tego właśnie okresu jest nieprzypadkowy, gdyż ujawniają
się w nim bardzo ogólne i powszechne prawidłowości rozwojowe, które mogą stanowić podwaliny dalszego kształcenia muzycznego, ale też w wielu przypadkach stanowią kres przygody z muzyką. Warto zwrócić uwagę na zawarte w rozdziale wskazówki praktyczne  dla rodziców, ukazujące możliwości wczesnego rozwoju muzycznego oraz płynące stąd korzyści dla dziecka. Bartłomiej Wrzałka i Mateusz Migut w rozdziale „Muzyka a inne dziedziny sztuki” ukazują wzajemne przenikanie się rożnych dziedzin sztuki tak w aspekcie historycznym, jak i współcześnie, oraz zastanawiają się nad tym, jak w przyszłości będzie  rozwijać się współzależność muzyki i innych dziedzin sztuki. W rozdziale czwartym Agata Kudlik poszukuje odpowiedzi na pytanie „Czy muzyka jest stenografią uczuć?”. Rozważa, jaki wpływ wywiera muzyka na funkcjonowanie na poziomie fizjologicznym i psychologicznym, ukazując na podstawie wyników badań, w tym prowadzonych na Wydziale Psychologii UW, że słuchanie muzyki ma znaczący i zróżnicowany wpływ na nastrój. Kolejny, piąty rozdział „Czy słuchanie muzyki może wspomóc procesy poznawcze?” autorstwa Ewy Czerniawskiej, prezentuje obszerny przegląd danych z literatury przedmiotu oraz badań wykonanych przez magistrantów na Wydziale Psychologii UW na temat wpływu muzyki towarzyszącej procesom poznawczym na przebieg i efekty wykonywanych zadań. Czytelnik znajdzie tu informacje na temat tzw. efektu Mozarta oraz zestawienie domniemanych mechanizmów wpływu słuchania muzyki. W rozdziale szóstym „Czy przy muzyce czas płynie inaczej?” Anna Kraśkiewicz zestawia modele wpływu muzyki na percepcję upływu czasu oraz zgromadzone dotąd dane empiryczne, które potwierdzają, że muzyka może modyfikować oszacowania upływu czasu. Jednak wiele pytań, które dotyczą wpływu muzyki na percepcję upływu czasu, nadal czeka na rozwiązanie. Należy przy tym zwrócić uwagę na wkład autorki do dyskusji nad tytułowym zagadnieniem, polegający na własnych poszukiwaniach empirycznych. W rozdziale siódmym, „W muzycznej sferze marketingu” Katarzyna Łopaciuk-Goc przedstawia obszerne zestawienie danych na temat wykorzystywania muzyki w marketingu i warunków efektywności oddziaływania muzyki na konsumentów, odwołując się także do własnych badań. Czytelnik dowie się, jak specjaliści od marketingu próbują oddziaływać na konsumentów za pośrednictwem muzyki i na ile powinniśmy obawiać się złapania w „muzyczne sidła”. Rozdział ósmy „Wybrane metody zastosowania specyficznej kulturowo muzyki” autorstwa Anny Zajenkowskiej ma charakter eseju i ukazuje mało znane oraz rzadko opisywane wybrane sposoby wykorzystywania muzyki z rożnych kręgów kulturowych celach terapeutycznych.
W kolejnych rozdziałach autorzy podejmują zagadnienia związane z kształceniem muzycznym (uprawianiem muzyki). Andrzej Hankała w rozdziale dziewiątym „Pamięć ekspertów muzycznych” omawia ogólne i specyficzne cechy pamięci eksperckiej w odniesieniu do muzyki, ukazując przebieg rozwoju pamięci muzycznej oraz analizując mechanizmy jej wykorzystywania. W rozdziale dziesiątym, „Czy uprawianie muzyki ma korzystny wpływ na procesy poznawcze, strategie uczenia się i osiągnięcia w nauce?” Natalia Wilsz omawia wpływ kształcenia muzycznego na rozwój i funkcjonowanie mózgu, osiągnięcia w nauce innych przedmiotów i umiejętności, funkcjonowanie metapoznawcze, do czego wykorzystują dane z literatury przedmiotu oraz wyniki badań przeprowadzonych na Wydziale Psychologii UW. W rozdziale jedenastym Małgorzata Sierszeńska-Leraczyk poszukuje odpowiedzi na pytanie „Od czego zależy sukces w muzyce?”. Autorka scharakteryzowała polski system kształcenia muzycznego, dokonała niezwykle obszernego przeglądu danych z literatury przedmiotu oraz przedstawiła własne poszukiwania empiryczne w tym zakresie. Książkę kończy rozdział dwunasty „Życie bez muzyki: wrodzona i nabyta amuzja”, w którym Bartłomiej Wrzałka ukazuje, na czym polega amuzja oraz jakie mogą być jej przyczyny.
Książka nie jest podręcznikiem psychologii muzyki ani monografią z tego zakresu. Stanowi obszerne, rzetelne i poparte danymi naukowymi zestawienie aktualnego stanu wiedzy na temat wybranych przejawow wpływu muzyki na funkcjonowanie człowieka. Większość autorow prowadziła lub prowadzi badania na ten temat i uwzględnia ich omówienie w swoich tekstach. Mam nadzieję, że publikacja zainteresuje szeroki krąg odbiorców, osoby uprawiające muzykę i osoby słuchające muzyki, ale także tych, którzy planują prowadzenie badań psychologicznych nad wpływem muzyki na funkcjonowanie człowieka lub już to czynią. Aby ułatwić wszystkim korzystanie z publikacji, na końcu książki sporządzono wspólną obszerną bibliografię. Należy dodać, że można czytać książkę od pierwszego rozdziału do ostatniego, ale także rozpoczynać lekturę od dowolnie wybranego rozdziału, w zależności od osobistych zainteresowań i potrzeb. Poszczególne teksty skonstruowano tak aby były zrozumiałe niezależnie od znajomości pozostałych. Ma to jednak także jeden mniej korzystny aspekt dla czytelników, którzy zechcą czytać całą książkę od pierwszego do ostatniego rozdziału. Mianowicie niektóre treści pojawiają się więcej niż jeden raz, tak by nie było konieczności sięgania do innego rozdziału, aby zrozumieć zawartość aktualnie czytanego.
Powstanie pracy nie byłoby możliwe bez wsparcia finansowego udzielonego z funduszy na badania statutowe Wydziału Psychologii UW w latach 2006–2008 (Wpływ muzyki na procesy poznawcze – BST 1134/5, Różnice indywidualne jako moderatory wpływu muzyki na procesy poznawcze – BST 1250/3, Wpływ edukacji muzycznej na funkcjonowanie poznawcze – BST 1340/02).
Mam nadzieję, że lektura książki będzie dla Czytelników interesująca i stanie się inspiracją do dalszego zgłębiania problematyki znaczenia muzyki dla człowieka, czy to w badaniach naukowych, czy też po prostu w życiu. Muzyka na pewno będzie zawsze ludziom towarzyszyć, warto więc mieć świadomość, jak i dlaczego wpływa na każdego z nas.

E-learning dla dorosłych Jakub Jerzy Czarkowski

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Nie ma nadmiaru podręczników poświęconych problematyce e-learningu. Większość z nich to tłumaczenia, najczęściej wydawnictw anglojęzycznych. Są to zapewne dobre podręczniki, cieszące się uznaniem wielu środowisk, które nie uwzględniają jednak warunków polskich. Na razie nie jesteśmy pod względem dostępu do internetu drugą Ameryką czy Wielką Brytanią. Stale jednak rozwija się w Polsce rynek e-learningu, a praktyka doczekała się również namysłu teoretycznego, którego dobrym przykładem mogą być prace Macieja Tanasia, Marka Hyli czy Adama Stecyka.
Specyficzną grupą osób, coraz częściej korzystających z tej formy nauczania, są dorośli. Nie są to uczniowie łatwi, zwłaszcza że pojawienie się technologii często stanowi dla nich ogromną barierę. Jednocześnie nauczyciele i twórcy e-learningu należą zwykle do osób, dla których informatyzacja nie stanowiła nigdy bariery. Są pokoleniem cyfrowców , które nie tylko, że nie boi się nowoczesnych technologii, ale nie wyobraża sobie bez nich świata. Wychowałem się w miejscu, gdzie do projekcji obrazów służył grafoskop, episkop i epidiaskop, a w klasie lub domu odgłosów przyrody słuchało się z magnetofonu lub adapteru (gramofonu). Jako student na zajęciach z zastosowań komputerów w edukacji, zorganizowanych wtedy po raz pierwszy na Wydziale Pedagogiki UW, poznawałem tajniki komputerów (po raz pierwszy byłem uczony tego systematycznie). Podstawowymi narzędziami były: komputer typu Meritum oraz komputer Spectrum – zdobycz naszego wykładowcy. Podstawowym nośnikiem pamięci były kasety magnetofonowe, a językiem programowania – Basic. Trudno było sobie wtedy wyobrazić pracownie komputerowe, tablice multimedialne czy e-learning we współczesnym znaczeniu tego słowa. Tak, to było dawno jeszcze przed przemianami ustrojowymi, rozlicznymi reformami i w ubiegłym wieku. Mam nadzieję, że będąc w świecie technologii cyfrowej imigrantem z innego świata, tą pracą przybliżę cyfrowcom świat imigrantów.
Wspomnienie to czynię, by uświadomić czytelnikom, jak wielki uczyniliśmy postęp, jak wiele zmieniło się w świecie i edukacji: od kalkulatorów na prąd do komputerów przenośnych o rozmiarze dużego kalkulatora, od nauczania wspomaganego komputerowo do edukacji komplementarnej i e-learningu. Nigdy wcześniej epoki nie zmieniały się tak szybko. Ludzie wychowani w czasach bez wszechobecnych komputerów żyją w świecie często zdominowanym przez technologię; chcą tu żyć, mieszkać, pracować, uczyć się, samorealizować – chcą być szczęśliwi. E-learning jest wielkim osiągnięciem epoki technologii informacyjno-komunikacyjnych. Warto, by jak najwięcej osób mogło z niego korzystać.
Mam nadzieję, że E-learning dla dorosłych pomoże w organizacji kursów i nauce na odległość za pośrednictwem internetu.

Psychologia migracji. Jacek Kubitsky

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Migracja jest zjawiskiem, którym psychologia kliniczna zaczęła interesować się stosunkowo niedawno. Migracja oznacza wędrówkę ludności, która ma na celu zmianę miejsca zamieszkania. Zjawisko migracji – w znaczeniu emigracji i imigracji – nabrało szczególnego znaczenia w ostatnich latach ze względu na swój zasięg i następstwa.
Migracja jest przedsięwzięciem, które nosi w sobie element nadziei i zarazem ryzyka. Zmieniając kraj, migrant może stać się kimś innym, nadać życiu odmienny kształt, a nawet odrodzić się. Każda migracja pozostawia na psychice niezatarty ślad. Na dobre i na złe. Przynosi głębszą wiedzę o warunkach życia, o innych ludziach, a także o sobie. Życie „nie u siebie” zaostrza spojrzenie na wiele spraw. Jednak obok wielu korzyści i pozytywów migracja pociąga za sobą również koszty.
Niektórzy ludzie dopiero w innym kraju zrealizowali swoje marzenia naukowe, jak dwukrotna laureatka nagrody Nobla (fizyka 1903, chemia 1911) Maria Curie-Skłodowska, inni znaleźli dla siebie nowy język, jak Joseph Conrad, czyli Józef Konrad Korzeniowski, stali się międzynarodowymi gwiazdami teatru i kina, jak Wojciech Pszoniak lub odnieśli sukces w biznesie, jak urodzona w Przasnyszu szwedzka miliarderka Iwona de Jong. Zetknięcie z obcym językiem i odmienną kulturą wzbogaciło ich życie i przyczyniło się do rozwoju zdolności intelektualnych i artystycznych. Ich metamorfoza nie była stratą. Jednak nie zawsze tak bywa. Zdarza się jednak, że migrant nie tylko traci kontakt z rodziną i przyjaciółmi, językiem i krajem, ale także i z samym sobą.
Niniejsza praca jest próbą przedstawienia procesu migracyjnego i zwięzłą inwentaryzacją ważniejszych aspektów migracji.
Część refleksji, którymi dzielę się z Czytelnikiem, ma swoje źródło nie tylko w wiedzy zawodowej i doświadczeniu klinicznym, lecz także ma charakter osobisty. Urodziłem się i wychowałem w Polsce, ale od ponad 45 lat mieszkam w Sztokholmie. Część poniższych spostrzeżeń i uwag odnosi się również do mojej osoby. Jestem migrantem, który na łamach tej książki jest obserwatorem i zarazem obserwowanym, terapeutą i pacjentem. Pozycja ta ma z pewnością wiele wad, ale może też i kilka zalet. Piszę o rozterkach, tęsknocie i zagubieniu, ale również o nadziei i ufności. Wiele tego, co opisuję, doświadczyłem na własnej skórze. To może jeden z niewielu plusów tej podwójnej roli.
Znajomość wielu tu poruszonych zagadnień może okazać się pożyteczna nie tylko dla psychologów, psychoterapeutów i pracowników służb socjalnych, ale również dla pracowników firm międzynarodowych, dyplomatów, misjonarzy. Pewne wątki mogą zainteresować także prawników i policjantów stykających się coraz częściej w swojej pracy z obcokrajowcami. Mam nadzieję, że do tej książeczki zajrzą liczni turyści zarobkowi noszący się z zamiarem wyjazdu za granicę na krótszy lub dłuższy okres. Pragnąłbym gorąco, aby moje refleksje pomogły im lepiej przygotować się do tej przygody.
Pracy tej nie pisałem z myślą o teoretykach, lecz o praktykach. Życie konfrontuje każdego z nas z sytuacjami, których rozwiązania trudno znaleźć w podręcznikach. Prawie zawsze życie wygrywa z teorią. Starałem się o tym pamiętać, dzieląc się z czytelnikiem swoimi refleksjami.
W tej pracy tej nie piszę o swojej miłości do Polski, kraju dzieciństwa i młodości. Nie piszę również o przywiązaniu do Szwecji będącej od dawna moim domem. Temat każdej migracji porusza nie tylko „głowę”, ale i serce. Wielokrotnie ogarniało mnie wzruszenie losem ludzi, którzy wybrali tę drogę. I swoim własnym.
Niniejsze rozważania poświęcam wszystkim polskim migrantom, którzy z dala od rodzimej kołyski postanowili uwić sobie gniazdo i zacząć od nowa.

Wybrane problemy współczesnych małżeństw i rodzin

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Książka, którą oddajemy do rąk Czytelnika, poświęcona jest problematyce małżeństwa i rodziny. Jest to obszar nauki, który w ostatnich latach wzbudza coraz większe zainteresowanie specjalistów różnych dziedzin (psychologów, socjologów, pedagogów, lekarzy) i rozwija się bardzo dynamicznie. W obszarze psychologii małżeństwa i rodziny wyłaniają się nowe koncepcje i modele, a wyniki badań dostarczają podstaw do formułowania nowych hipotez badawczych i wytyczają nowe kierunki badań. Współczesne przemiany społeczno-ekonomiczne powodują, że w życiu małżeństw i rodzin pojawiają się nowe problemy, nowe wyzwania i nowe możliwości rozwoju. Zjawiska, takie jak: wzrost liczby rozwodów, nowe formy związków, opóźnianie prokreacji i inne, są przykładami znaczących zmian w życiu rodziny, które można rozpatrywać w szerszym kontekście ekologicznym.
Przeobrażenia polskiej rodziny są zatem wplecione w przemiany cywilizacyjne i nie są specyficzne wyłącznie dla naszej kultury, chociaż niektóre z nich ujawniają znamiona odrębne względem innych kultur. W związku z tym nie można pochopnie przenosić wyników badań prowadzonych w obszarze małżeństwa i rodziny z jednego kręgu kulturowego do innego. Nie wszystkie koncepcje, które do tej pory znajdowały zastosowanie w badaniach nad rodziną, nadal w sposób satysfakcjonujący pozwalają rozwiązywać jej aktualne problemy. Uzasadnia to prowadzenie dalszych poszukiwań badawczych w tym obszarze i próby tworzenia nowych koncepcji dotyczących życia małżeństwa i rodziny.
Teksty zebrane w niniejszym tomie podejmują ważne problemy z życia rodziny i małżeństwa. Wśród autorów znajdują się uznani polscy familiolodzy oraz młodzi naukowcy, którzy na łamach książki dzielą się z Czytelnikiem własnym, świeżym spojrzeniem na zjawiska zachodzące w wybranych obszarach życia rodzinnego.
Książkę otwiera rozdział Mieczysława Plopy, który analizuje wyzwanie dla pary małżeńskiej, jakim jest rodzicielstwo. Autor za najbardziej użyteczne dla wyjaśnienia funkcjonowania małżeństwa i rodziny uznaje podejście systemowe. Badacz ukazuje konsekwencje podjęcia decyzji o rodzicielstwie dla organizacji życia rodziny i rozwoju indywidualnego małżonków. Zwraca uwagę na ważny etap, jakim jest ciąża, która może przyczynić się do wzmocnienia więzi małżeńskiej, ale z drugiej strony może być powodem trudności, a nawet konfliktów między partnerami oraz niekiedy wymuszać modyfikacje funkcjonowania kobiety w roli zawodowej. Wyniki własnych badań Profesora wskazują na wyraźne zmniejszenie się atrakcyjności małżeństwa dla młodych ludzi, ale z drugiej strony nadal małżeństwo i rodzina stanowią dla nich podstawową wartość. Autor wskazuje na zmiany sposobu definiowania rodzicielskiej tożsamości matek i ojców oraz na ewolucję modelu rodziny wiodącą ku koncentracji na potrzebach dziecka.
Kolejny rozdział, przygotowany przez Marzannę Farnicką, zawiera przegląd wybranych, współczesnych badań nad uwarunkowaniami procesów zachodzących w rodzinie. Autorka podejmuje pytanie dotyczące strategii prowadzenia badań nad małżeństwem i rodziną, która pozwoli sprostać wyzwaniom dzisiejszych czasów. Zwraca uwagę na oczekiwania społeczne dotyczące innowacyjności, szybkości i precyzji badań i wskazuje na trudności związane z koniecznością sprostania tym standardom, w tym dotyczące metodologii. Autorka przestrzega przed niebezpieczeństwem redukcjonizmu w badaniach nad rodziną i wskazuje na niezbędne atrybuty badacza, takie jak otwartość i odwaga poznawcza.
Rozdział trzeci Agaty M. Łukasiewicz poświęcony jest alternatywnym formom kohabitacji w Polsce. Nowe formy związków intymnych są coraz częstsze w naszej rzeczywistości społecznej i budzą powszechnie żywe zainteresowanie nie tylko środowisk naukowych. W tekście autorka dokonuje analizy porównawczej związków małżeńskich i kohabitacyjnych. Badaczka przybliża sytuację rodzinną, społeczną i zawodową osób żyjących w związkach kohabitacyjnych oraz dokonuje próby oceny jakości życia w relacjach zachodzących między partnerami. Ustosunkowuje się również do takich zjawisk, jak „nowe formy małżeństwa” oraz „próby małżeństwa” występujące w szczególności wśród młodych dorosłych.
W rozdziale czwartym, autorstwa Hanny Liberskiej i Doroty Suwalskiej, analizie poddano znaczenie przywiązania dla funkcjonowania młodych dorosłych w związkach intymnych na podstawie własnych badań. Chociaż problem przywiązania kobiety i mężczyzny jest ważny dla jakości ich relacji oraz funkcjonowania w szerszym środowisku społecznym, to badań na ten temat ciągle jest niewiele. Autorki wskazują na możliwości aplikacji wyników badań nad przywiązaniem w terapii małżeńskiej i rodzinnej.
Kolejny, piąty rozdział, przygotowała Sylwia Skopińska, która zaprezentowała wyniki badań dotyczące opinii młodych dorosłych na temat związków nieformalnych. Jednym z celów własnych badań było rozpoznanie zależności między płcią a spostrzeganiem związków nieformalnych przez młode kobiety i mężczyzn. Autorka zarysowuje obraz wolnych związków w percepcji społecznej młodego pokolenia. Wskazuje na istnienie różnic między płciami w zakresie wiedzy na temat kohabitacji oraz akceptacji tej formy związku kobiety i mężczyzny. W rozdziale szóstym Hanna Liberska i Alicja Malina przedstawiają wyniki własnych badań nad wartościowaniem zadań rozwojowych wczesnej dorosłości przez młodych dorosłych oraz nad wartościowaniem tych zadań przez ich rodziców. Analiza porównawcza wskazała na różnice i podobieństwa międzygeneracyjne oraz różnice między płciami. Istotne dla sposobu wartościowania zadań rozwojowych okazały się także cechy osobowości. Problem podjęty przez autorki jest bardzo istotny nie tylko z punktu widzenia psychologii rodziny, ale także z punktu widzenia psychologii rozwojowej, ponieważ wartościowanie zadań rozwojowych przez młodych dorosłych, w tym zadań dotyczących małżeństwa i rodziny, może wiązać się w znaczący sposób z ich realizacją.
Rozdział siódmy napisany został przez Beatę Jarończyk, która podejmuje problematykę jakości życia małżeńskiego kobiet w okresie „pustego gniazda”. Autorka definiuje pojęcie i przywołuje wybrane koncepcje jakości życia małżeńskiego. Zwraca uwagę na subiektywny wymiar jakości życia, jako kluczowy i ważny dla życia małżeńskiego, a wśród predyktorów jakości związku małżeńskiego kobiet w wieku średnim podkreśla znaczenie ich reakcji na odejście dziecka z domu. Na podstawie własnych badań stawia wniosek, że opuszczenie rodzinnego domu przez dorosłe dzieci jest dla matek znaczącym, wbrew potocznemu przekonaniu niekoniecznie negatywnym, wydarzeniem, które daje parze małżeńskiej szansę na wzmocnienie łączącej ich więzi.
W rozdziale ósmym, autorstwa Edyty Renieckiej, podjęta została próba przybliżenia idei rodzicielstwa bliskości, jego założeń, sposobów realizacji oraz korzyści, jakie niesie ze sobą ten sposób podejścia do wychowania – zarówno dla rozwoju dzieci, jak i rodziców. Autorka nawiązuje do koncepcji kontinuum Jean Liedloff, na bazie której stworzony został nurt rodzicielstwa bliskości. Opiece, która współcześnie staje się coraz bardziej zmedykalizowana, zmerkantylizowana i upośredniona przez instytucje, osoby trzecie, media, przeciwstawia naturalne rodzicielstwo opierające się na osobistym zaangażowaniu rodzica w opiekę nad dzieckiem i jego wychowaniem i nacechowane zaufaniem do siebie i dziecka. Jest ono, zdaniem autorki, podstawą poczucia bezpieczeństwa dziecka niezbędnego dla jego dalszego pomyślnego rozwoju. Rodzicom zaś zapewnia wiarę w siebie i pomaga budować pozytywny wizerunek własnej osoby.
Kolejny, dziewiąty rozdział, przygotowany przez Justynę Nestorowicz -Wyborską, wskazuje na przemiany kulturowych oczekiwań wobec ojców. Autorka zgadza się z poglądami głoszącymi nadejście „nowego ojcostwa” i zastanawia się nad możliwościami badań przemian ojcostwa, które współcześnie zachodzą. Za kluczową kategorię w badaniach proponuje uznać ojcowskie zaangażowanie.
W rozdziale dziesiątym Joanna Buława-Halasz poddaje analizie sytuację rodziny z dzieckiem autystycznym. Zwraca uwagę, że badacze zaczęli się interesować problematyką funkcjonowania rodziny z dzieckiem autystycznym stosunkowo niedawno. Chociaż w ostatnich latach powstało kilka wartościowych, przygotowanych przez rodzimych badaczy, prac na ten temat, to ciągle więcej jest pytań niż odpowiedzi. Autorka szczególną uwagę przywiązuje do relacji między rodzicami dziecka autystycznego, ich postaw wobec dzieci zdrowych i zaburzonych oraz sytuacji zdrowego rodzeństwa, a także wpływu pełnosprawnego rodzeństwa na niepełnosprawne. Dochodzi do niepokojącego wniosku, że zaspokojenie potrzeb członków rodziny z dzieckiem autystycznym jest w dużej mierze utrudnione, a czasem niemożliwe.
Rozdział jedenasty, napisany przez Ewę Sygit-Kowalkowską, poświęcony jest sytuacji człowieka starszego w rodzinie. Autorka zajmuje się negatywną emocjonalnością ludzi starych w relacjach rodzinnych i pozarodzinnych. Emocjonalność jest to jeden z ważnych aspektów życia psychicznego jednostki, który stanowi o jej samopoczuciu, autopercepcji oraz postrzeganiu otoczenia społecznego. Na podstawie badań własnych stawia tezę o zagubieniu człowieka starego w świecie społecznym i to niezależnie od tego, czy żyje w rodzinie wśród najbliższych, czy przebywa w Domu Pomocy Społecznej. Stwierdzona przewaga negatywnych emocji u ludzi w okresie późnej dorosłości jest poważnym wyzwaniem nie tylko dla psychologów czy pracowników opieki społecznej, ale i dla całego społeczeństwa.
W kolejnym, dwunastym rozdziale, Anna Szymanik analizuje zjawisko kompresji wiekowej w kontekście przemian, które obejmują także polskie rodziny. Seksualizacja strojów dziecięcych, polegająca na wprowadzaniu do odzieży elementów zaczerpniętych z ubrań dorosłych kobiet, które podkreślają cechy płci i walory ciała, jest postrzegana jako skutek mody lansowanej przez media, ale także wynika z pewnych niedostatków opieki rodzicielskiej. Autorka przedstawia skalę zjawiska i płynące z niego zagrożenia dla rozwoju osobowego najmłodszych członków rodziny.
Trzynasty rozdział książki, autorstwa Katarzyny Łukowskiej, poświęcony jest konsumpcyjnemu modelowi współczesnej rodziny. Badaczka poszukuje wyznaczników jakości życia w kulturze konsumpcji. Stawia pytanie, czy życie wypełnione wieloma różnymi dobrami jest podstawą subiektywnego dobrostanu członków współczesnej rodziny. Na podstawie przeglądu literatury przedmiotu wskazuje na ograniczony wpływ posiadania dóbr materialnych na poczucie jakości życia człowieka w kontekście jego funkcjonowania w rodzinie. Podkreśla negatywne konsekwencje wychowywania dzieci w rodzinie, w której nad celami kategorii „być” przeważają cele kategorii „mieć”.
W przedostatnim, czternastym rozdziale książki, Karolina Thel prezentuje opiekuńcze funkcje rodziny w kontekście demograficznego starzenia się społeczeństwa. Wyjaśnia pojęcie demograficznego starzenia się społeczeństwa, przeprowadza porównania międzykulturowe i międzygeneracyjne wzorów opieki w rodzinie nad starszym człowiekiem. Tekst może okazać się użyteczny dla osób odpowiedzialnych za kształtowanie polityki społecznej w omawianym obszarze.
Tom zamyka rozdział piętnasty, podejmujący problem poradnictwa interdyscyplinarnego w związku z sytuacją współczesnej rodziny. Intencją autorki, Agaty Wesołowskiej, jest przedstawienie zasadniczych zmian w funkcjonowaniu współczesnej rodziny i koniecznych reakcji (odpowiedzi) na nie ze strony instytucji systemu pomocy i społecznego wsparcia. Badaczka akcentuje powiązania między doradztwem, mentoringiem i coachingiem kariery i ich znaczenie dla wsparcia systemu rodziny i jego poszczególnych członków.
Niniejszy zbiór tekstów o charakterze interdyscyplinarnym poświęcony jest ważnym problemom nurtującym rodziny czasów ponowoczesnych. Skala zmian w życiu małżeństwa i rodziny jest ogromna i Autorzy są świadomi, że ukazali jedynie niektóre z nich. Ich prace służą nie tylko przybliżeniu problematyki współczesnej rodziny, ale przede wszystkim rozbudzeniu społecznego zainteresowania tym najważniejszym, zdaniem Redaktorek, obszarem aktywności człowieka.

Oblicza złości. Perspektywa psychologów, psychiatrów i psychoterapeutów

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Pomysł na powstanie oddawanej dziś do rąk Czytelnika książki zrodził się w odpowiedzi na obserwowaną przeze mnie powszechną obecność emocji złości u osób zgłaszających się po pomoc psychologiczną. W wielu przypadkach jest to uczucie nieuświadamiane, tłumione, głęboko wyparte, nieuznane zarówno przez osobę, jak i szerzej – przez społeczeństwo. „Zobaczenie” złości, zrozumienie tej emocji, przyjęcie i konstruktywne zarządzanie nią stanowi krok milowy w radzeniu sobie z niejednokrotnie – co odważę się powiedzieć – większością problemów, jakie do gabinetu „przynoszą” pacjenci. Złość leży u podłoża wielu zaburzeń psychicznych. Zamieniona na smutek jest w depresji, niewłaściwie zaadresowana jest w zachowaniach samouszkadzających (aktach samookaleczania, próbach i czynach samobójczych, zaburzeniach odżywania), pod maską objawów somatycznych wyraża się w zaburzeniach nerwicowych i psychosomatyce. Nieefektywnie zarządzana ujawnia się w nadużywaniu substancji uzależniających, może prowadzić do zaburzeń osobowości i generować inne problemy natury psychospołecznej. W psychozach, zdaniem psychiatrów, wpisana w strukturę trójkąta dramatycznego, wpisuje się w antynomię  „zło-ść–dobro-ć”, przejawiając się w treści urojeń, halucynacji i niedostosowanego zachowania. Czasem trudno orzec, czy złość jest czynnikiem sprawczym, czy konsekwencją doświadczanych ludzkich problemów. Nie ulega wątpliwości, że złość jest ogromnym, nierzadko niszczycielskim motorem działania, ale ta – umiejętnie odczytywana i okiełznana – daje też pozytywną energię.

Człowiek niepełnosprawny w otoczeniu społecznym red Kubiak, Jakoniuk-Diallo

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Relacja z drugim człowiekiem służy zaspokojeniu potrzeby bezpieczeństwa, bycia znaczącym oraz pozwala czuć się szczęśliwym. Dzięki związkom z innymi możemy rozwinąć poczucie wspólnoty i ocenić oraz modyfikować własne postawy. Tylko w kontakcie z drugą osobą, mamy możliwość realizacji kluczowej dla naszego rozwoju potrzeby porozumiewania się. Kontakty z innymi oferują nam także wsparcie fizyczne i psychologiczne oraz umożliwiają potwierdzenie własnej wartości i znaczenia. Każda z wyżej wymienionych potrzeb, tj. wspólnoty, porozumiewania się, budowania poczucia własnej wartości służy, jak wynika z badań (Duck, Lea,1982), integracji naszej osobowości. Pozwala na spajanie w jedną całość szeregu naszych myśli, oczekiwań i nadziei.
O rozwoju naszych relacji z innymi możemy mówić wówczas, gdy wspólny kontakt spełnia następujące kryteria: kiedy towarzyszy mu poczucie bliskości, gdy z czasem wzrasta zróżnicowanie interakcji, stopień wzajemnej zależności i wpływu, gdy następuje specjalizacja sposobu porozumiewania się a także wówczas, gdy maleje niepewność poznawcza w stosunku do drugiej osoby. Rozwój relacji nie następuje sam z siebie, lecz wymaga wysiłku i zaangażowania w ten proces uczestników kontaktu. Związki nie przytrafiają nam się bowiem tak po prostu, musimy je inicjować, rozwijać i chronić (Duck, 1991) Budowanie bliskiego związku osobistego wymaga przede wszystkim rozpoznania potrzeb drugiej osoby i ich zaspokojenia oraz wyrażenia sympatii i zainteresowania. W bliższych związkach pozostajemy
zazwyczaj z członkami rodziny, przyjaciółmi oraz partnerami życiowymi. Związki koleżeńskie, pomimo, że pełnią istotną funkcję, szczególnie w okresie dzieciństwa i adolescencji, są na ogół mniej znaczące, słabsze. W relacjach koleżeńskich partnerzy dają sobie i biorą od siebie podobne dobra, natomiast w relacjach rodzinnych i przyjacielskich istnieje możliwość wymiany jednych dóbr i rodzajów wsparcia na inne (Hatfield i in., 1979). Ten drugi rodzaj kontaktów skutkuje także większą tolerancją uczestników dla nierówności w zakresie dawanego i otrzymywanego wsparcia, ponieważ osoby pozostające w bliskich relacjach funkcjonują w przekonaniu, że tego rodzaju związek wymaga wyrzeczeń i poświęceń. Bliskie związki nieformalne mają dla każdego szczególne znaczenie, dlatego utrata osoby, z którą łączy nas tego typu relacja, pozbawia oparcia. Wyzwala nie tylko uczucie niepokoju, smutku, gniewu, ale bywa przyczyną dezintegracji osobowości i płynących z niej konsekwencji psychosomatycznych. Zaburzenie bliskich związków, w których pozostajemy, zawsze skutkuje zachwianiem poczucia bezpieczeństwa i zakłóceniem naszej psychicznej równowagi. Potrzebujemy więc relacji z innymi dla zdrowia fizycznego oraz psychicznego.
Nasze relacje osobiste z drugą osobą zachodzą w szerszym kontekście społecznym. Uczestnicząc w jakimś związku w rzeczywistości stajemy się elementem sieci powiązań społecznych. Kierunek rozwoju naszej osobistej relacji bywa od tych powiązań w mniejszym lub większym stopniu zależny. W dobie współczesnych przemian cywilizacyjnych, takich jak migracje ludności i zanik tradycyjnych struktur społecznych, kryzys dotyka podstaw naszego współistnienia z drugim człowiekiem. Skutkuje to zrywaniem relacji międzyludzkich, odczuwanym przez nas poczuciem osamotnienia oraz występowaniem niepożądanych postaw społecznych, takich jak odrzucanie i wykluczanie. Postawy te dotyczą tzw. „innych”. Mieszczą się w tej grupie osoby o innym kolorze skóry, kulturze, orientacji seksualnej, czy niższym poziomie sprawności. Dla ostatniej, z wyżej wymienionych grup, izolacja jest głównym zjawiskiem społecznej rzeczywistości (Bloemers, 2004). Osoby niepełnosprawne próbują jej przeciwdziałać, chcą nawiązywać przyjaźnie, pragną kochać i być kochane, nie tylko przez osoby podobne sobie. Starają się traktować swą niepełnosprawność, nie jako atrybut inności, lecz cząstkę samego siebie i chcą, by w ten sposób odbierało ją otoczenie. To,
czego pragną osoby niepełnosprawne, co ułatwia im budowanie pozytywnych, trwałych relacji, to docenianie i akceptowanie ich takimi, jakimi są. By tak się stało, osoby pełnosprawne muszą odrzucić swoje lęki: lęk przed tym, co nieznane, chorobą i śmiercią. Ludzie nie dotknięci żadnymi ułomnościami powinni również odrzucić kult doskonałości, gdyż osoby niepełnosprawne nie „ wyzdrowieją”, bo nie są „chore” (Pogrebin, 2002).
Nasza wrażliwość na problem alienacji osób niepełnosprawnych nie powinna kończyć się na wyczuleniu społecznym na istnienie ujemnych etykiet, takich jak: „ślepy”, czy „upośledzony”. Powinna być bodźcem do poznawania potrzeb osób niepełnosprawnych, do porozumiewania się z nimi i budowania zdrowych związków, takich jak przyjaźń. Może przekraczać ona granice, chociaż nikt nie powiedział, że jest to łatwe. Przekraczająca granicę niepełnosprawności, przyjaźń wiąże się z większą ostrożnością, niejednokrotnie wymaga większego wysiłku i troski, ale to ona przeciwdziała dyskryminacji i sprzyja integracji. Odejście od przedmiotowego, na rzecz podmiotowego traktowania osób niepełnosprawnych, to poszanowanie różnic pomiędzy ludźmi, które nie powinny stanowić barier dla budowania
naszych relacji. Poszanowanie odmienności nie oznacza jej niedostrzegania, lecz przeciwnie – zauważenie, uwzględnienie, wyciągnięcie wniosków. Jakkolwiek niepełnosprawność niewątpliwie wpływa na kontakty z drugim człowiekiem, to jednak nie zmienia sensu bycia z innymi i dla innych. Wspólna zabawa, koleżeństwo, przyjaźń, miłość, małżeństwo, wreszcie śmierć są doświadczeniami, które dotyczą ludzi bardziej i mniej sprawnych, a zachodzą w przestrzeni społecznej. One stanowią o sensie naszego istnienia. O nich właśnie opowiada ta książka.
W części pierwszej Czytelnik jest prowadzony przez kolejne etapy rozwoju społecznego człowieka, przy czym każdy rozdział zawiera informacje dotyczące 1) specyfiki kontaktów z innymi ludźmi w danym okresie rozwojowym; 2) tego, jak niepełnosprawność może zakłócać społeczne kontakty; 3) w jaki sposób można wspierać dziecko/dorosłego w trudnej sztuce bycia z innymi. Z tekstów wyłania się portret osoby z niepełnosprawnością, przy czym jest to obraz niejednoznaczny. Każda niepełnosprawność, jej rodzaj i zakres w odmienny sposób wpływają na kształt relacji z innymi. W niniejszej publikacji Autorzy przedstawili problemy osób z niepełnosprawnością, w oparciu o własne doświadczenia praktyczne i naukowe. Z tego względu, w poszczególnych tekstach dominuje opis wybranych
rodzajów niepełnosprawności, co oznacza, że wnioski Autorów nie mogą być interpretowane w kategoriach ogólnych, tj. dotyczących wszystkich osób z zaburzeniami w rozwoju w wybranym wieku. Aby zrozumieć człowieka, należy również zrozumieć jego środowisko (Bowlby, 2007), a aby wesprzeć osobę trzeba również wesprzeć ludzi, którzy jej towarzyszą. Ta perspektywa – wola wsparcia, a nie oceniania tych, którzy żyją wokół osób z niepełnosprawnością i razem z nią, jest nam bardzo bliska.
W części drugiej Autorki dotykają wybranych egzystencjalnych problemów człowieka. Piszą o tym, co nas jako ludzi konstytuuje; o wielkim pragnieniu i zdolności zawierania przyjaźni, o szczęściu i cierpieniu wpisanym w miłość, o lęku przed śmiercią, o odwadze wobec śmierci i potrzebie wsparcia udzielanego przez bliskich, z którego niekiedy ta odwaga wypływa.
W przestrzeni społecznej spotykamy nieraz tendencję do infantylizowania osób z niepełnosprawnością. Prowadzi ona do odzierania tej grupy ludzi z prawa do godności, przynależnej każdemu człowiekowi. Poza tym prawem dla człowieka najistotniejszy jest przywilej kochania i bycia kochanym.

Zarys dziejów ateńskiej historii wychowania. Paideia od Sokratesa do Zenona

Psychologia, pedagogika Brak komentarzy »

Zastosowane kluczowe pojęcie paidei dla całej recenzowanej książki zostało w sposób jednoznaczny zdefiniowane: „paideia jako powstały w starożytnej Grecji fenomen integralnego wychowania i wykształcenia człowieka”. Według mojej oceny to zasadnicze pojęcie zostało konsekwentnie zastosowane zarówno w płaszczyźnie metateorii wychowania, jak i teorii „średniego zasięgu”. Przyjęty tok prowadzonych analiz nie ma jedynie charakteru prezentacji tego, co już „ustalone” w różnych szkołach naukowych filozofii i naukach o wychowaniu (czym grzeszy wiele innych ujęć podręcznikowych), lecz występują istotne próby nowej interpretacji i polemiki ze strony Autora. (…) Ujmowanie wielu zagadnień w analizach Autora odznacza się także przeciwstawianiem się obiegowym, często spłycającym ujęciom szkół filozoficznych czy samych filozofów (vide przypadek Diogenesa). Na tle zaniechań i zaniedbań w dziedzinie wychowania i kształcenia, a także w dziedzinie upowszechniania i rozumienia aktualności myśli filozofii starożytnej, już we Wstępie Autor formułuje kluczowe stwierdzenie dla całości dalszych rozważań i analiz poczynionych w podręczniku. „Paideia wiąże ze sobą całokształt humanistycznego wykształcenia, także tych „sztuk”, które dziś uległy zapomnieniu, chociaż są bardzo potrzebne, na przykład retoryka, która była nie tylko koniecznym i podstawowym wykształceniem polityków, ale również podstawowym warsztatem pracy pedagogów”. W moim przekonaniu w sposób niezwykle istotny podnosi wartość poznawczą i uatrakcyjnia recepcje podręcznika zamysł ciągłego nawiązywania do podstawowych idei filozofii starożytnej w dziedzinie paidei i wskazywania korzyści płynących z tego faktu dla współczesnych czytelników.